Rozmowa oczyszczająca atmosferę.
Dominik postanowił zaryzykować i podejść do Oli, aby przełamać barierę i stopić jej lodowate serce. Ona nie chciała z nikim gadać. W tym momencie podszedł do niej nieznajomy chłopak i zagadał wyciągając paczkę gum do żucia. Ten chłopak miał nałożoną na głowę sporą warstwę żelu. Dominik poczuł, że traci jedyną szansę, aby zwrócić na siebie uwagę Oli. W tej chwili podeszła do niego Anna cała w skowronkach i zaczęła rozmowę.
- Co masz taką minę jak kot srający na pustyni Zermord ? - spytała w swoim stylu.
- Weź mnie nie denerwuj. Widzisz tego picusia ?
- No widzę, Co z nim ?
- Patrz jak się ślini na widok Olki.
- Jest ładną dziewczyną i to chyba normalne, że faceci się za nią oglądają.
- Nie zdziwię się jak on ją wykorzysta, a potem ona przyjdzie do mnie z płaczem.
Właśnie w tym momencie Ola zniknęła z jego pola widzenia. Dziwnym trafem nie było też tego chłopaka. Anna miała już w głowie wyobrażenia, co oni mogli robić. Chciała rozweselić Dominika opowiadając mu to, co ostatnio przeczytała na temat zabójstw w Stanach Zjednoczonych. On nie miał ochoty słuchać i chciał jak najszybciej pójść za Olą i tym chłopakiem.
Wszystko nabrało nowego znaczenia, a Annie przyszedł do głowy niecodzienny pomysł. Chciała pojechać na plaże pod mostem Poniatowskiego, aby spotkać tam się z Robertem. Dominikowi nie podobał się ten plan, ale nie chciał sprzeciwiać się swojej koleżance. Po prostu miał już dość stresujących chwil jak na jeden dzień. Chciał jak najszybciej znaleźć Olę, aby przemówić jej do rozsądku, a Anna miała inny plan jak to rozegrać.
- Na pewno wszystko dobrze ? - zapytała Anna patrząc na Dominika.
- Tak, a czemu pytasz ?
- Widzę, że coś cię trapi.
- Po prostu nie chcę, aby Olka została skrzywdzona przez jednego nieznamego typa.
Anna widziała, że Dominikowi zależało na Olce, chociaż nigdy jej o takich sprawach nie mówił. Dojeżdżając na miejsce Anna widziała Roberta razem z Krystianem. Wiedziała, że to nie może być przypadek, ale nie mogła dać poznać po sobie, że jest zaskoczona. Chciała to dobrze rozegrać, ale w pewnym momencie usłyszała śmiech obydwu chłopaków i ich rozmowę.
- Zobacz co mój kumpel zamieścił ostatnio na swoim profilu. - powiedział Krystian do Roberta.
- Uuu stary, ale ta Jessica jest gorąca. Chętnie przespałbym się z nią i pokazał jej to i owo. - odrzekł Robert.
- Cicho debilu. Ktoś może nas usłyszeć. - szepnął Krystian.
Robert był pewny, że nikogo tutaj już nie ma i zapewniał o tym swojego kolegę, który był bardzo zestresowany całą sytuacją.
- Nie no. Coś ty. Nikogo tu nie ma o tej porze. Wszyscy już śpią w domach albo imprezują nad Wisłą.
- No nie wiem. Czuję, że możemy być podsłuchiwani.
- Weź wyluzuj, a teraz do rzeczy. Idziemy na miasto ?
- Pytasz tak jakbyś mnie nie znał. No pewnie, że tak.
Dłoń Anny została zaciśnięta w pięść, ale Dominik doradził jej, żeby powstrzymała nerwy na dzień, w którym nastąpi zakończenie sprawy.
Dodaj komentarz