Wizyta w klubie
Wchodząc do budynku Anna zauważyła, że odbywał się event w sprawie jednego klubu piłkarskiego. Dominik sprawdził wzrokiem czy nie było na nim jakiegoś jego znajomego i po chwili zauważył swoją starą znajomą, z którą był w związku.
- Aśka ? - zapytał nieśmiało.
- O cześć Dominik. - odpowiedziała dziewczyna. - Kopę lat. Opowiadaj, co tam u Ciebie ?
- Aaa, żyję powoli. Mam pracę, Ogarnąłem sobie nowe hobby. Od niedawna jestem detektywem w pełnym zakresie.
- Zgaduję, że o twoja...
- Partnerka w pracy tak. - odpowiedziała od razu Anna. - Coś ci nie pasuję ?
- Nie. Wszystko jest ok. Jak chcecie mogę wam pomóc ?
- Dla mnie spoko. - odparł Dominik. - Tylko nie wiem co powie Anka.
Spojrzała na niego spod byka. Chłopak już wiedział, że popełnił duży błąd pytając się o taką rzecz swojej koleżanki po fachu. W tamtym momencie dla Dominika stało się jasne, że będzie miał trudny następny dzień.
Dziewczyna przesłuchiwała wszystkie osoby, które znajdowały się w LIGHTS&DRAGON CLUB. Spojrzała na pewnego chłopaka i dostrzegła w nim swojego znajomego.
- Cześć Czarek. - powiedziała do niego.
- Yyy Cześć. My się znamy ?
- No tak. Nie pamiętasz mnie. Byliśmy razem podczas jednej nocy w hotelu niedaleko stąd.
Chłopak był zmieszany, ponieważ nie wiedział, jak wybrnąć z tej sytuacji. Wymyślił, że podejdzie do niej, powie jej coś na ucho i odejdzie.
- Powiem szczerze. Żałuję, że wtedy nie udusiłem cię i nie zakopałem w pobliskim lesie.
Anna nie mogła uwierzyć swoim uszom, więc poprosiła o powtórzenie. Za drugim razem dotarło do niej z jakim psycholem spędziła tamtą noc.
- Anna. - powiedział Dominik. - Anka... Co ty głucha jesteś ?
Młoda kobieta po chwili szybko wybiegła z dyskoteki i udała się na parking, aby wsiąść do samochodu i czekać na Dominika. Wszystko po to, aby ochrzanić go za takie odzywki w stosunku do niej. Siedząc w aucie rozmyślała o tym, co wydarzyło się parę minut wcześniej.
Kilka minut później pojawił się Dominik z Aśką i wsiedli do samochodu Anny. Pojechali teraz na północ miasta, aby poszukać kolejnych wskazówek na winę Roberta i Czarka.