• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

opowiadania kryminalne

Wszystkie opowiadania, które przyjdą mi do głowy

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
28 29 30 31 01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 01

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Styczeń 2026
  • Grudzień 2025
  • Listopad 2025
  • Październik 2025
  • Wrzesień 2025
  • Sierpień 2025
  • Lipiec 2025
  • Maj 2025
  • Kwiecień 2025
  • Marzec 2025
  • Luty 2025
  • Styczeń 2025
  • Grudzień 2024
  • Listopad 2024
  • Październik 2024
  • Wrzesień 2024
  • Sierpień 2024
  • Lipiec 2024
  • Czerwiec 2024
  • Maj 2024
  • Kwiecień 2024
  • Marzec 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Listopad 2023
  • Październik 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Marzec 2023
  • Luty 2023
  • Styczeń 2023

Najnowsze wpisy, strona 4

< 1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 >

Zemsta i kolor bluzki

Kolejny dzień zaczął się standardowo. Anna wstała przed Dominikiem i poszła w koszuli nocnej na balkon zapalić papierosa. Po chwili dostała SMS-a o zastanawiającej treści: „Zemsta jest blisko. Czerwony kolor bluzki będzie prześladować cię przez następne dni.”
- Chyba Krystian nie ma co robić ? - pomyślała. - Chwila, ale to nie jest jego numer.
- Cześć Ania. Co tam ? - przywitał się Dominik wchodząc na balkon ze szklanką wody.
- Nic. Tylko zastanawia mnie ta wiadomość.
- Jaka ?
Anna pokazała chłopakowi treść SMS-a, a on zbył to i odpowiedział.
- Pewnie naćpał się czegoś i pisze bzdury pod losowe numery.
Młoda detektyw nie była pewna, co do teorii, którą powiedział jej współpracownik. Chciała wrócić do tych trzech mężczyzn, u których byli ostatnio. Dominik twierdził, że to nie jest dobry pomysł.
- Pozwól, że ja będę decydować co jest dobre, a co nie. Ok?
- Dobrze, skoro tak ci na tym zależy.
Najpierw wrócili do domu trenera. Pod jego domem było mnóstwo samochodów i fotoreporterów. Anna uśmiechnęła się i twierdząc, że to jest doskonała okazja udzielić wywiadu wysiadła z auta. Wiedziała, że ci reporterzy będą pytać o stan zdrowia Jessiki, dlatego też postanowiła być gotowa na wszelkie pytania.
- Dzień dobry. Mam pytanie o stan zdrowia Pani koleżanki ?
Anna miała już przygotowaną odpowiedź.
- Na pewno chodzi o jej stan czy chcesz jakieś plotki ?
- No wie Pani co ? Pytam o stan zdrowia Jessiki.
Anna lubiła robić podchody pod niewygodne tematy i bawiło ją to bardzo.
- Dobrze, a więc tak. Ona chodzi na rehabilitację i poznała chłopaka o imieniu Eryk.
- Czy nie ma Pani zatargów z gangsterami ?
Po minie Anny widać było, że ma już dość tej konferencji.
- To chyba nie jest Pani głównymi pytaniami ?
- Dobrze, więc jaki kolor bluzki miała Pani koleżanka podczas wieczoru, kiedy została napadnięta ?
- Czarny, a czemu pytasz ? - powiedziała zdenerwowana Anna.
- Chcemy wiedzieć to dla ludzi, którzy interesują się losem Jessiki.
Młoda detektyw chciała przejść trochę dalej, więc przepychała się pomiędzy dziennikarzami.
- Do Pani wiadomości Jessika nie chciałaby być tak na świeczniku, więc znajdźcie sobie inny temat, a ją zostawcie w spokoju.
Dominik był pod wrażeniem jej gry aktorskiej i opanowania. Po chwili chciał zadać jej kilka pytań, ale ona ubiegła go i włączyła muzykę z płyty nieżyjącego rapera na maksymalną głośność.
Ona nadal zastanawiała się o co tak naprawdę chodziło z tym czarnym kolorem bluzki i co oznacza to, że on będzie ją prześladować. Nie mogła tego zrozumieć, więc postanowiła zasięgnąć języka u Markusa i jego kolegów z dochodzeniówki.
Markus był w tym momencie na mieście w miejscu kolejnej zbrodni. Właśnie wtedy zadzwonił mu telefon. Spojrzał na wyświetlacz i widział imię młodej detektyw. Już wiedział, że to nie wróżyło nic dobrego.
- Czego chcesz ? - zapytał policjant. - Zajęty jestem.
- Też się cieszę, że cię słyszę, a teraz przejdę do rzeczy.
- Słucham.
- Dostałam SMS-a, Chyba od Krystiana, a treść brzmi następująco: „Zemsta jest blisko. Czerwony kolor bluzki będzie prześladować cię przez następne dni.” Jak myślisz, co to oznacza ?
- Spokojnie, Przyjadę i wtedy wszystko ustalimy.
- Dobra. Czekam.
Policjant rozłączył się i wsiadł w nieoznakowany radiowóz, a Anna razem z Dominikiem wrócili do mieszkania.

05 listopada 2024   Dodaj komentarz
zemsta   kolor   bluzka  

Wątek popkulturowy Część III

Dominik zadzwonił do furtki, aby mężczyzna wyszedł i zaprosił ich do środka. W tym czasie Anna wyjęła z torebki dyktafon i włączywszy ukryła pod bluzką.
- Ooo. Witam. - powiedział zaskoczony mężczyzna. - Coś się stało ? Ja nic nie zamawiałem.
- My jesteśmy z agencji dete...
- Jesteśmy agencji reklamowej i chcemy przeprowadzić wywiad. Możemy zająć chwilę ?
- Ok. Może przedstawię się. Jestem Włodzimierz Wąsodowski
Anna od razu wyjęła z teczki zdjęcie Jessiki. Zobaczyła na twarzy mężczyzny wyraz grymasu. To oznaczałoby, że widział Jessikę wcześniej i teraz był zaskoczony jej wyglądem.
- Czy poznaje Pan tę dziewczynę ?
- Tak, ale ja jej nic nie zrobiłem.
- To się jeszcze okaże.
Dziewczyna poprosiła Dominika, aby wyjął rzeczy do robienia badań DNA. On to zrobił dosłownie w kilka minut. Trener był zaskoczony, ale postanowił dać swoje odciski palców do sprawdzenia. Po tym wszystkim musiał wyjść i zadzwonić. Młoda detektyw poprosiła koleżankę Dominika, aby poszła z nią za facetem podsłuchać, co on robił w tej chwili.
- Janusz, Słuchaj to nie może się wydać.... Nie chcesz słyszeć, że ja ci nie pomogę ?.... Ja nie mogę stracić dobrego imienia działacza sportowego. Ty naważyłeś piwa to teraz je wypij.
Anna już był niemal pewna, że za pobiciem jej koleżanki stoi ten facet, ale musiała jeszcze poczekać na zjawienie się tego Janusza. W końcu po godzinie czekania przybył mężczyzna w czarnym płaszczu i kaszkiecie. Trener zaczął rozmawiać ze swoim znajomym. Anna podeszła bliżej.
- Przepraszam, Słyszałam o czym Panowie rozmawiają. Czy mogę zadać panu parę pytań Panie Januszu ?
- Skoro to jeszcze potrzebne to proszę.
- Jaką biżuterię miała ta dziewczyna w dniu, gdy Pan ją widział po raz pierwszy ?
- Kolczyki, ale nie pamiętam kształtu ani koloru.
- Nic nie szkodzi. Pojedziesz z nami.
- Jak to ? Przecież nic nie zrobiłem.
- Tak ? Coś innego słyszałam, gdy Pański kolega mówił do Pana przez telefon.
- No dobra. Przyznaję się. To ja zleciłem pobicie Jessiki, ale nie pamiętam komu.
- W takim razie zadzwonisz pod ostatnie numery ze swojego rejestru połączeń i dowiesz się z kim ustalałeś szczegóły tej akcji.
- Dobra.
Anna była zadowolona z takiego obrotu sprawy, ale pozostała jeszcze do wyjaśnienia kwestia osoby, która pozbawiła Jessikę zdrowia.

09 października 2024   Dodaj komentarz
Wątek   popkultura  

Wątek popkulturowy Część II

Anna spojrzała na jego ręce bliznę po niezagojonej ranie. Według Dominika potrzebowali pomocy.
- Anna... - zaczął powoli.
- Co Zermod ? Znowu masz mi coś do przekazania ?
- Myślę, że potrzebujemy pomocy kogoś doświadczonego. Co ty na to ? Mam nawet kontakt do swojej znajomej.
- Do kogo ?
- Do Marty Zaconowskiej.
- Jakaś policjantka ?
- Nie. Prywatna detektyw.
- O proszę. Nie znałam Cię od tej strony.
- Od jakiej ?
- Takiej, że obracasz się wśród takich ludzi.
Dominik nie chciał kontynuować tej rozmowy, ponieważ wiedział, że doprowadzi ona donikąd. Podjechali pod dom jednego trenera piłkarskiego, a w nim mieli nadzieję, że dostaną bardziej konkretne informacje. Czekali na koleżankę Dominika. W końcu o 13:05 była już pod umówionym miejscem.
- To ona ? - zapytała Anna. - Mogłaby chociaż ubrać jakąś koszulę, a nie z gołym brzuchem paraduje.
- Oj Anka, Nie czepiaj się. - powiedział Dominik. - Cześć Marta.
- No siema, a to twoja nowa dziewczyna ?
- Nie. To tylko...
- Tak, jesteśmy razem. - Anna przerwała Dominikowi.
- Co ? - spytał zaskoczony chłopak.
- Dominik zaufaj mi. - szepnęła do niego.
- Świetnie. To jaki jest plan.
Opowiedzieli w skrócie Marcie co zamierzają zrobić i przystąpili do działania.

08 października 2024   Dodaj komentarz
Wątek   popkultura  

Wątek popkulturowy Część I

Kolejnego dnia spotkali twórce internetowego, który tworzy filmiki. Zaczęli z nim rozmawiać o spotkaniu z Jessiką. On nie ukrywał zdziwienia, że mógł być o cokolwiek podejrzany. Dominik uwielbiał zbierać autografy od takich osób, więc nie omieszkał zadać tego pytania.
- Mogę poprosić o autograf ?
- Jasne. Nie ma problemu.
Influencer nie krył irytacji sytuacją, z którą musiał się zmierzyć w tym momencie. Czuł skrępowanie, gdy Anna wbijała w niego swoje spojrzenie. W pewnym momencie spojrzała na jego ręce. Były podrapane, co sugerowało jej, że musiał brać udział w bijatyce. Podejrzewała, że mógł bić się z Jessiką, ale musiała znaleźć na to dowody.
- Możesz powiedzieć, skąd masz te zadrapania ?
- To... To nic takiego, Szarpanina pod jedną z dyskotek.
- Czyżby ? Może pobiłeś się z tą dziewczyną ? - pokazała mu zdjęcie Jessiki.
- Nie kojarzę, abym kiedykolwiek kogoś uderzył, a jej nawet nie znam.
- Dobra, a pamiętasz może czy miała na sobie jakąś biżuterię ?
- Pamiętam. Był to biały łańcuszek.
- Dobra. Dziękujemy.
Anna wiedziała, że Jessika tego dnia miała na sobie kolczyki koloru srebrnego w kształcie łzy. Łańcuszka nie miała na szyj. Przypomniała sobie o tym jak spojrzała na zdjęcie, które koleżanka jej wysłała o godzinie 8:55. Była wtedy pod domem jednego aktora.
Następnymi ludźmi, których podejrzewali był znany aktor Wielmorz Bronowidzki i jego partnerka, która była bardzo zazdrosna o swojego faceta. Zapukali do drzwi, a było przed południem. Dominik był przygotowany na autograf.
- Nie nastawiaj się na jego podpis.
Drzwi otworzyła im para młodych ludzi.
- Dzień dobry... - powiedziała Anna.
- To się jeszcze okaże. - powiedziała oziębłym głosem partnerka aktora.
- O co Pani chodzi ? - zapytał Dominik.
- O nic. Po prostu nie lubię jak zakłóca się mój spokój duchowy i nachodzi mojego „Waligórę”
Annę od tej słodyczy zaczęło mdlić. Po chwili wyciągnęła swój notes i długopis z kieszeni żakietu. Usiadła wygodnie w fotelu i wyjąwszy papieros z papierośnicy zapaliła go.
- Tu nie wolno palić.
- Czyżby, a chlać wódkę można ?
- Skąd te pytanie ? Ma Pani nam coś do zarzucenia ?
- No nie wiem nie wiem. Jak wytłumaczy mi Pan tę butelkę whisky ?
Facet był zmieszany. Anna widziała w jego oczach zakłopotanie i to ją bawiło.
- Czy dowiem się skąd masz tę whisky ?
- Dobra. Lubię wypić kilka butelek jednego wieczora.
- Do rzeczy, Skrzywdziłeś tę dziewczynę ? - pokazała zdjęcie Jessiki.
- Nie widziałem jej tutaj.
- Zdjęcie, które mam ze sobą mówi co innego.
- Kurwa... Mówię przecież, że jej nie tknąłem.
- Może pamiętasz jaką miała biżuterię ?
- Nie miała nic.
Anna za nic nie chciała wierzyć Wielmorzowi, ale Dominik dał jej znak, aby dała mu szansę na rozmowę.
- No to jak to w końcu było ?
- Nie wiem, kto ją skrzywdził. Dajcie mi spokój. Baśka wychodzimy.
Dominik chciał zatrzymać tego faceta, ale nie udało mu się to, ponieważ był za szybki.

07 października 2024   Dodaj komentarz
Wątek   popkultura  

Strzały na ulicy

Jadąc przez kolejne miasto widzieli ludzi stojących na ulicy. Widzieli, że do jednej dziewczyny o imieniu Mariola, która była znajomą Anny podeszło kilku młokosów. Oni chcieli ochronić ją przed jednym człowiekiem, który strzelał do wszystkich ludzi stojących na jednej z Toruńskich ulic. Anna podbiegła do swojej koleżanki, która stała niedaleko biegnących na nią ludzi. Zamierzała dowiedzieć się co się tutaj dzieje, ale nikt nic nie chciał powiedzieć.
W pewnym momencie widziała, że jeden facet będący, jak się później okazało na prewencyjnym patrolu wyciągnął broń i strzelił w powietrze. Chciał ostrzec wszystkich, a przede wszystkim napastnika. Ten w popłochu chwycił za szyję koleżankę Anny i groził, że zabije ją, gdy ktoś zbliży się do niego.
- Słuchaj, Odłóż broń. - powiedział jeden z policjantów.
- NIE ZAMIERZAM. CHCĘ, ABY SPEŁNIONO MOJE ŻĄDANIA.
- W takim razie słuchamy.
Przestępca powiedział, że chciałby odwiedzić swojego znajomego, który siedzi w szpitalu i czeka na operację.
Anna chciała jak najszybciej skończyć tę szopkę, aby kontynuować rozwiązywanie sprawy. Nie czując strachu podeszła do zamaskowanego faceta i ściągnęła kominiarkę z jego twarzy. Okazało się, że to był jej znajomy ze szkoły Piotrek. Wiedziała, że on ma chorą głowę, ale nie wiedziała, że jest aż tak źle.
- Oj Piotruś Piotruś. Znowu się spotykamy.
- Anka, To ty ?
- No jak widać. Co ty odpieprzasz ?
Młody mężczyzna nie wiedział, co ma powiedzieć. W końcu po kilku minutach stania i patrzenia w jeden punkt oddał się w ręce policjantów. Anna i Dominik mogli oddalić się z miejsca zdarzenia i udać się do mieszkania, aby zbierać dalej dowody na to, że ktoś celowo pobił Jessikę.
Wieczorem Anna otworzył małą butelkę alkoholu, aby zrelaksować się po całym dniu. Dominik zauważył to i podszedł do kanapy, na której siedziała Anna.
- Zwariowałaś ? Chcesz być jutro nietrzeźwa ?
- To tylko malutka butelka alkoholu. Do rana będę trzeźwa i rześka jak sarenka.
Dominikowi nie chciało się w to wierzyć, ale pozwolił Annie dokończyć butelkę.

06 września 2024   Dodaj komentarz
strzały   ulica  
< 1 2 3 4 5 6 7 ... 21 22 >
Wersety | Blogi